poniedziałek, 1 grudnia 2014

Wypasiony chlebek dyniowy


    Czasami każda/y z nas ma TE dni. Jedni raz na miesiąc, inni trochę częściej, jednak zawsze przebiegają tak samo. Nieszczęście goni nieszczęście, płacz i ryk wzajemnie się przeganiają. Już sami nie wiemy, co ze sobą zrobić. Dobrze byłoby zasnąć, ale jakoś tak nie można. Żeby tylko już się skończył. No już. NATYCHMIAST!... Nic z tego. Łapiemy się różnych opcji,sposób numer jeden: NA SIŁĘ zaciskamy mocno powieki i liczymy wesołe baranki przeskakujące nad zielonym płotem. Sposób numer dwa: "wyżywamy się" na każdym, kto wejdzie nam w drogę, obrażamy się na siostrę, mamę, nawet na psa, nie ważne za co. DLA ZASADY. I liczymy, że samo przejdzie, jakoś się wyładuje. Sposób numer trzy : Płaczemy cicho w kąciku, aż oczy rozbolą tak, że same się zamkną. Sposób numer cztery, pięć, sześć....Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Ale lepiej opowiem Wam o sposobie a'la Paulina : wymyślam przepisy. To w sumie całkiem nowy zwyczaj, jednak baaardzo skuteczny. Nikt tak naprawdę nie wiem co robię, a ja po cichu uspokajam swego, z natury niespokojnego, ducha. Szukam inspiracji w internecie, w książkach kucharskich z mojej półki, w kuchennych szafkach. Nie odzywam się do nikogo, aż znajdę spokój w wykreowaniu czegoś pysznego. Skupiam całą swą uwagę na jednym celu i poświęcam się mu w całości, aż wszystkie negatywne fluidy odpłyną z mojej głowy. Tak właśnie było w przypadku tego ciasta. Zobaczyłam leżącą na korytarzu małą, piękną dynię i to jej się uchwyciłam. 


Chciałam ciasto, ale jednocześnie nic wielkiego, a raczej przystępnego, dobrego nawet na śniadanie. Pomyślałam o chlebku bananowym, ulubionym Marcina, i postanowiłam zrobić coś podobnego, tyle, że dyniowego. A że złość i chaos we mnie tamtego dnia były spore, sam chlebek nie wystarczył. Potrzebowałam jeszcze wypasionych dodatków i niesamowitej, zwalającej z nóg kruszonki. Połączyłam wszystkie składniki w głowie, przeanalizowałam, zapisałam. Tak oto powstał ten przepis. Jednak przygotowywanie go następnego, spokojnego już dnia, było samą miłością;) Zapach przy jego pieczeniu jest nieziemski, świąteczny, słodki, urzekający, tajemniczy... Chlebek jest chrupki na zewnątrz dzięki kruszonce, a wilgotny w środku. Meeeega słodki. Dekadencki. Warty grzechu.

A czy Wy też macie takie dni? Co robicie, by rozładować napięcie? 

WYPASIONY CHLEBEK DYNIOWY Z MIGDAŁOWĄ KRUSZONKĄ




Składniki:

  • SUCHE: 
  • pół szklanki mąki z pełnego przemiału
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki zmielonych goździków
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/4 łyżeczki imbiru w proszku

  • pół tabliczki czekolady mlecznej, pokrojonej w kosteczkę
  • 5-6 łyżek żurawiny, świeżej lub suszonej

  • MOKRE:
  • szklanka cukru (dowolnego)
  • 1/2 szklanki oliwy z oliwek
  • 2 jajka w temp.pokojowej
  • 1 szklanka puree z dyni (upieczonego miąższu dyni)

  • KRUSZONKA:
  • 1/4 szklanki mąki
  • 2 łyżki cukru
  • 3-4 łyżki masła
  • 2 łyżki utartych w moździerzu płatków migdałowych + trochę do posypania

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzej do 170-180 stopni Celsjusza. 
ZRÓB KRUSZONKĘ: wymieszaj mąkę, cukier i roztarte migdały w małej miseczce. Dodaj masło i rozgnieć widelcem lub palcami tak, by suche składniki oblepiły masło i by utworzyły się kawałki kruszonki. Wstaw do lodówki.
PRZYGOTUJ CIASTO: suche składniki zmieszaj w dużej misce.
Wymieszaj olej z cukrem, dodaj jajka, dobrze wymieszaj.
Dodaj puree z dyni i zamieszaj.
Wsyp suche składniki i wymieszaj drewnianą łyżką.

Wlej do keksówki wysmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą lub mąką.
Posyp kruszonką i płatkami migdałów.
Piecz ok. godzinę, aż patyczek wetknięty w ciasto będzie czysty.

Rozkoszuj się najpiękniejszym zapachem !

Smacznego,
Paulina




Popularne posty :

Podobał Ci się post? Coś Cię zainspirowało? Masz pytania? 
Podziel się swoją opinią!
Spraw, że mój dzień będzie piękniejszy!

2 komentarze:

  1. Cudowne to ciasto, nie spodziewałam się, że wyjdzie takie pyszne! Jestem fanką Twoich przebojów kulinarnych, dużo tu inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Wpadaj częściej, próbuj jeszcze więcej! ;)

      Usuń

Podoba Ci się artykuł? Masz pytania, wątpliwości? Podziel się swoją opinią! Spraw, że mój dzień będzie piękniejszy!