środa, 1 kwietnia 2015

Meksykańskie casserole z kurczakiem i tortillami


   Podobno każdy człowiek jest jak cebulka- ma kilka warstw, tych lepszych i tych gorszych. Kilka oblicz. I joga powoli odkrywa te warstwy, pozbywając się wszystkich niechcianych cech i zostawiając tylko te najlepsze. Tak właśnie pozwala nam kształtować swój charakter i oczyszczać ciało, jak i duszę. Podobno w naszych mięśniach kumulują się skrzętnie skrywane emocje, a otwierając swoje ciało, otwieramy i je, pozwalamy im ujść. ulecieć.

Nie zdziwcie się więc, jeśli któregoś razu podczas wchodzenia w zwykłego wojownika drugiego, przypomnicie sobie coś, o czym nie myśleliście już od dawien dawna. Albo łzy zaczną cieknąć Wam po policzkach. Nie wstydźcie się. To dobrze! 

Nie dziwnym jest jednak to, że po doświadczeniu takiego momentu, jakoś odechciewa się dalszego praktykowania jogi. W końcu to nie jest łatwe, tak wypuścić wszystkie te emocje. Ale, jeśli wytrwacie, to pozwoli Wam uwolnić się od wielu uczuć, które, tak jak wolne rodniki, zaśmiecają nam organizm. I poczujecie się szczęśliwi! 

Ja chyba wkroczyłam w taki okres. Dziwnie czegoś takiego doświadczyć, już po ładnych kilku latach praktyki, po której zawsze czułam się jak "nowo narodzona". Ale bardzo chciałam się tym z Wami podzielić. I zachęcić, do spróbowania jogi, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście. W końcu - co nie stanowi dla Ciebie wyzwania, nigdy Cię nie zmieni! 

Plus, kiedy zaczynasz ćwiczyć, naprawdę się temu poświęcać, jakiś głosik w Tobie zaczyna podpowiadać, że musisz JEŚĆ LEPIEJ. Łatwiej jest porzucić złe nawyki żywieniowe, jeśli zwyczajnie NIE MASZ NA NIE OCHOTY, prawda? 
Brzmi jak bajka? Spróbujcie, a sami się przekonacie!

Ja z niesmakiem patrzę już na chipsy, z czego jestem niesamowicie dumna. Za to jem za trzech, a najbardziej odpowiadają mi dania kuchni meksykańskiej.
Ostatnio przyszło mi przyrządzić obiad dla dziko wygłodniałej rodzinki i, na szczęście, trafiłam w gusta wszystkich. Kilka warstw, za to każda NAJLEPSZA.

Kurczak, fasola, ser...tortilla! Moja rodzinka była przyjemnie zaskoczona i najedzona do syta. To danie możecie przyrządzić na sporą imprezę, kiedy nie macie czasu przygotowywać kilkunastu enchiladas. Wystarczy postawić tę zapiekankę na stole, a każdy ukroi sobie kawałek - resztek nie będzie- zaufajcie mi!

MAKSYKAŃSKIE CASSEROLE Z KURCZAKIEM I TORTILLAMI



Składniki:

  • 1 słoik sosu Seczuańskiego Chili Fusion Uncle Ben's (lub podobnego)
  • 1,5 szklanki sosu meksykańskiego np. Łowicz
  • 2 szklanki dowolnego sera, startego (polecam Cheddar)
  • 1 szklanka parmezanu, startego
  • 9 tortilli, przeciętych w pół (najlepiej kukurydziane)
  • 2 puszki fasoli czerwonej, przepłukanej
  • 1 puszka kukurydzy, opłukanej
  • 5 szalotek ze szczypiorem
  • 2 piersi kurczaka, ugotowane w rosołku warzywnym bio (świetne są w Rossmanie) i pokrojone drobno
  • 1 awokado
  • szczypior do posypania
  • folia aluminiowa
  • duże naczynie żaroodporne


Przygotowanie:

Wymieszaj sosy. Wymieszaj sery. 
Naczynie żaroodporne wysmaruj ok. 3/4 szklanki sosu, przykryj przekrojonymi tortillami (ok.3), posyp 1 szklanką fasoli i 1/2 szklanki kukurydzy. Szczypiorek i cebulki posiekaj drobno, po czym częścią posyp zapiekankę. Pokryj wszystko ok. 1 szklanką kurczaka i mieszanką serów.
Ułóż drugą warstwę : tortille, sos, fasola, kukurydza, szczypiorek, kurczak, ser. 
Dodaj trzecia warstwę : j.w.
Zakończ ostatnią warstwą tortilli, posmaruj sosem i przykryj folią aluminiową.
Rozgrzej piekarnik do 190 stopni Celsjusza, piecz ok. pół godziny, zdejmij folię, posyp pozostałym serem i piecz (bez przykrycia) kolejne 10-15 minut. 
Wyjmij zapiekankę, posyp pokrojonym w kostkę awokado i szczypiorkiem.

Smacznego!
Paulina




MOGĄ CI SIĘ SPODOBAĆ:



          


Podobał Ci się post? Coś Cię zainspirowało? Masz pytania? 

Podziel się swoją opinią!

Spraw, że mój dzień będzie piękniejszy!

3 komentarze:

  1. Jestem zachwycony tym daniem ^^, wygląda wspaniale, chętnie coś takiego zrobiłbym na obiad :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Zachęcam do przyrządzenia, zajmie Ci chwilę!

      Usuń
  2. Prze.. pysznie to wygląda, kradnę i testuje w wolnej chwili Twój przepis ok?:)
    Co do chipsów-najtrudniejszy pierwszy miesiąc, później mi się ich już nawet jeść nie chciało, jednak z pizzą nadal mam problem ;)

    OdpowiedzUsuń

Podoba Ci się artykuł? Masz pytania, wątpliwości? Podziel się swoją opinią! Spraw, że mój dzień będzie piękniejszy!