photo pracujzemnastrzalka_zpsc639fd20.png
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY- ZRÓB TO SAM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY- ZRÓB TO SAM. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Domowy ekstrakt waniliowy


    Czy wiedzieliście, że możecie zrobić swój własny, przepyszny, naturalny ekstrakt waniliowy? I to nawet trzy buteleczki w cenie jednej! Ja oszalałam na punkcie tego pomysłu. 

Bo przecież nie ma nic lepszego niż ciasteczka, muffinki czy puszysty topping z dodatkiem tego ekskluzywnego ekstraktu. Tym bardziej przygotowanego i doglądanego przez nas... Każdego dnia obserwujesz, jak płyn w buteleczce magicznie się zmienia, nabiera pięknej, bursztynowej barwy, z każdym tygodniem coraz głębszej. Powoli zaczynasz wyczuwać, jak aromat wanilii przedziera się przez mocny zapach alkoholu. A kiedy już będzie gotowy... po tych sześciu wyczekanych tygodniach nareszcie otworzysz buteleczkę i uśmiech wykwitnie na Twych wargach. Do Twych nozdrzy dotrze ten ciepły zapach prawdziwej wanilii, a pierwsze wypieki z dodatkiem tego eliksiru będą smakować najlepiej na świecie. 

Zachęceni? Naprawdę, nie potrzebujecie wiele, a warto zainwestować kilka chwil, by mieć w kuchni coś tak wyjątkowego. Zobaczycie, że ekstrakt waniliowy odmieni wszystkie Wasze wypieki! 

To prawda, będziecie musieli poczekać na niego od sześciu do ośmiu tygodni, ale czekanie w tym wypadku popłaca. Ja z moich trzech bursztynowych buteleczek jestem dumna jak świeżo upieczona mama! 

Laski wanilii najlepiej kupić przez internet. Ja znalazłam świetną ofertę na Allegro, długie laski z Madagaskaru po okazyjnej cenie! Zamówiłam więcej, na zapas. W przeciągu dwóch dni pyszniły się już na moim kuchennym stole. 

Aby ekstrakt wyszedł naprawdę dobry, użyjcie dobrej jakości wódki lub whiskey.

DOMOWY EKSTRAKT WANILIOWY








Składniki:

  • małe buteleczki, wyparzone, zamykane na korek lub zakrętkę
  • po 3, 4 laski wanilii na buteleczkę
  • wódka lub whiskey

Przygotowanie:

Dobrze umyj i wyparz potrzebną ilość buteleczek. Sprawdź, czy są szczelnie zamykane. Laski wanilii natnij wzdłuż tak, by było widać ziarenka. Ostrożnie włóż do każdej buteleczki 3,4 laski. Zalej każdą buteleczkę alkoholem, dokładnie przykrywając wanilię. Zakręć i odstaw w ciemne, chłodne miejsce. 
Ekstrakt jest gotowy po 6-8 tygodniach.
Raz na tydzień wstrząśnij każdą z buteleczek. 

Smacznego! 
Paulina




Popularne posty :




Podobał Ci się post? Coś Cię zainspirowało? Masz pytania? 

Podziel się swoją opinią!

Spraw, że mój dzień będzie piękniejszy!

Follow my blog with Bloglovin

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Ciasteczka Mikołaja i prezent od serca


Jak myślicie, czy Mikołaj jest łasuchem? Na pewno! Spójrzcie tylko na jego brzuch! Więc jeśli w tym roku nie byliście bardzo grzeczni, proponuję Wam małe, niewinne przekupstwo. 
Wieczorem w Wigilię (lub noc, po której pod choinką pojawiają się u Was prezenty), postawcie koło choinki talerz wypełniony mikołajowymi ciasteczkami, możecie zostawić też odręcznie napisaną notkę, w której będziecie życzyć Mikołajowi smacznego. Ani się obejrzycie, paskudna rózga zostanie zamieniona na błyszczący prezent. Im więcej ciasteczek podłożycie, tym większy urośnie! Tylko ostrzegam! Lepiej ich nie próbujcie, bo może nic nie zostać dla Świętego...

A jeśli kogoś tak bardzo, bardzo kochacie, podzielcie się z nim przepisem na magiczne ciasteczka. Najlepiej umieśćcie składniki w pięknie ozdobionym słoiczku i, kładąc go pod choinką udajcie, że to dar od Roznoszącego Prezenty... 



Pomysł na taki prezent wpadł mi w oko już dawno, gdzieś na Pintereście. Od tamtego czasu chodził mi po głowie, aż wychodził swoją drogę do słoiczka. Już nie mogę doczekać się reakcji obdarowanych!

W słoiczku możecie zamknąć suche składniki na ciasteczka lub już gotowe ciastka. Ja wykorzystam chyba obie opcje. Jeśli wybierzecie suche składniki, dacie obdarowanemu idealny prezent, który będzie mógł zatrzymać na "czarną godzinę", nieważne, czy będzie to głośno krzycząca potrzeba słodkości, w dni "pustej lodówki", czy niezapowiedziana wizyta przyjaciół. 
Dla łasuchów podobnych Mikołajowi polecam opcję drugą, zamknięte w słoiczku gotowe, maślane ciastka. Och, czy może być coś lepszego?!

Lepiąc ciasteczka i kładąc je na blaszce, postarajcie się zrobić jak najmniejsze kuleczki - ciastka i tak urosną, nawet 3x, a duże ciężko będzie wsadzić do słoika. 

Przyklejcie, tak jak ja, dwie candy canes ułożone w serduszko na wieczku - idealne dla zakochanych. Pamiętajcie tylko, by najpierw dokładnie zawinąć je w folię spożywczą. 

Możecie pobrać zrobione przeze mnie naklejki, albo zmienić je, pokombinować zgodnie ze swoimi potrzebami. 

Bądźcie radośni i wdzięczni i okażcie to swoim bliskim- właśnie jest na to najlepszy czas!

CIASTECZKA MIKOŁAJA I PREZENT W SŁOICZKU




NAKLEJKI:




Składniki:

SUCHE:

  • 1 i 1/3 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego
  • 1/2 szklanki cukru białego
  • 3/4 szklanki mieszanki dowolnych słodkości- ja użyłam M&M'sów zwykłych + z edycji świątecznej(pokrojonych, bo są ogromne) + draży pomarańczowych i mlecznych
MOKRE:
  • 1/2 szklanki masła
  • 1 duże jajo
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (opcjonalnie)


Przygotowanie:

DO SŁOIKA:
Wymieszaj mąkę z sodą, proszkiem i solą, wsyp do słoika jako pierwszą warstwę. Następnie wsyp płatki owsiane, mieszankę słodyczy i zmieszane(bądź oddzielone) cukry. Jeśli masz miejsce, możesz dodać kilka cukierków na górę mieszanki. Zakręć, wydrukuj naklejki (najlepiej na papierze samoprzylepnym) i przyklej do słoika. Przyklej na wieczko candy canes jeśli chcesz, obwiąż słoik świąteczną wstążeczką. 

NA CIASTECZKA:
W misce utrzyj masło z jajkiem i ekstraktem. Dodaj suche składniki i zagnieć ciasto. Na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce układaj małe kulki z ciasta, lekko je rozgniataj. Piecz ok. 10 min w temperaturze 175 stopni Celsjusza. 

Smacznego! 
Paulina





Popularne posty :




Podobał Ci się post? Coś Cię zainspirowało? Masz pytania? 

Podziel się swoją opinią!

Spraw, że mój dzień będzie piękniejszy!


niedziela, 23 listopada 2014

Romantyczne lampioniki i leniwe wieczory z książką


    Powoli już zaczyna się ten okres, kiedy wszyscy wolimy siedzieć w domu, okryci ciepłym kocem, z kubkiem parującej herbaty w jednej ręce i dobrą książką w drugiej. Za oknem zimno, ponuro, jeszcze nie widać otulającego wszystko magicznym puchem śniegu. Trochę boję się tego, jak zniosę nadchodzące zimno i brak słońca, za którym swoją drogą zaczynam już dotkliwie tęsknić... Postanowiłam jednak nie poddawać się jesienno-zimowej depresji i "make the most of it", czyli wykorzystać wszystkie możliwości, które niesie ze sobą ten okres. Dla mnie najlepszym "poprawiaczem humoru" są ćwiczenia. Ładują mnie endorfinami jak nic innego nie potrafi, nawet czekolada. Niestety wygibasy na świeżym powietrzu stały się już dość nieprzyjemne, więc znalazłam cudowną, kameralną siłownię. Nigdy nie przepadałam za tego rodzaju miejscami, ale ta jest naprawdę godna uwagi i wyjątkowa. Jest na niej wszystko, czego potrzebowałam do indywidualnego treningu, świetne sprzęty i duuużo, duuużo światła. Po siłowni udałam się na basenowe spa, czyli wszystko, czego może zapragnąć zmęczone ciało - sauna, grota solna, basen z natryskami i jacuzzi. A wszystko to za... 16 zł, w kołobrzeskim DIVA SPA! Naprawdę polecam wszystkim Kołobrzeżanom i odwiedzającym Kołobrzeg. Ja na pewno skorzystam jeszcze nie raz. Musiałam podzielić się z Wami tą świetną ofertą!
To jedna z rzeczy, które na pewno pomogą przetrwać zimowy okres z uśmiechem na ustach. Następną jest oczywiście pyszne gotowanie i wyczarowanie w domu ciepłego, romantycznego klimatu wytchnienia i relaksu. Jednymi z moich ulubionych wytworów są te latarenki. Nie mogę się nimi nacieszyć! Są banalnie proste, a ich pięknego blasku nie odda żadne zdjęcie. Po prostu MUSICIE je zrobić, a kiedy wieczorem zapalicie w nich świeczki, podzielcie się ze mną wrażeniami. Na pewno się w nich zakochacie.

ROMANTYCZNE LAMPIONIKI D.I.Y.











Potrzebne rzeczy:

  • kilka puszek (np. po groszku konserwowym)
  • młotek
  • cienki gwoździk
  • farby akrylowe lub farba w sprayu, wybrane kolory
  • pędzelek do farby
  • łańcuszek lub drucik (dający się wygiąć)
Jak zrobić?:

Umyj puszki, odetnij przykrywkę. Zdejmij papierowe naklejki przez namoczenie puszek w ciepłej wodzie. Jeśli na puszkach zostanie klej, zmyj go acetonem (możesz też użyć zmywacza do paznokci). 
Kiedy puszki będą już czyste i suche, weź młotek i gwoździk i, robiąc dziurki w puszce, twórz własne wzory. Pamiętaj, by nie robić dziurek za blisko siebie, bo zrobią się brzydkie zagłębienia. 
Po bokach na górze puszki zrób dwie dziurki na przewleczenie drucika lub łańcuszka. 
Pomaluj puszki na wybrane kolory (ja nałożyłam dwie warstwy farby).
Przytwierdź drucik tak, by utworzyć rączkę potrzebną do zawieszenia latarenki na sznurku. 
Podwieś latarenki w wybranym przez siebie miejscu (moje znajdują się na ścianie przy moim łóżku). Włóż do środka małe świeczki - podgrzewacze. 
Użyj specjalnej, długiej zapałki, by zapalić świeczki (pamiętaj, że zapałka nie może wpaść do środka, bo latarenka może się podpalić!)
Podziwiaj widok :)

Zachwyć się! 
Paulina



Popularne posty :


Podobał Ci się post? Coś Cię zainspirowało? Masz pytania? 
Podziel się swoją opinią!
Spraw, że mój dzień będzie piękniejszy!

poniedziałek, 17 listopada 2014

DIY mozaikowe butelki


Dzień dobry!
Wczoraj odpoczęłam i dziś mam dla Was kolejną porcję radości. Tym razem coś dla tych, którzy tak jak ja, UWIELBIAJĄ DIY, recykling i w każdej rzeczy widzą potencjał. Nawet w tych, które popularnie klasyfikuje się jako...śmieci. Od zawsze miałam smykałkę do plastyki, lubiłam bawić się plasteliną, szkicować, ozdabiać...Jednak prawdziwe możliwości dostrzegłam, odkąd zaczęłam pracować z dziećmi. W moim miniclubie miałam w każdym kącie stertę "trashu" do wykorzystania. W kartonach i pojemnikach pełno było rolek po papierze toaletowym, starych puszek, butelek, plastikowych i szklanych, o wszystkich kształtach. Niestety, na gotowy, profesjonalny materiał nie mogłam liczyć. Budując nowy program, moja dziecięca wyobraźnia musiała znów się obudzić, a ja, ku swemu zdumieniu, zaczęłam stwarzać "coś z niczego". Jedne "dzieła" były lepsze, drugie gorsze, ale tak dzieci, jak i rodzice, byli zachwyceni.
 Po powrocie do domu, zaczęłam zastanawiać się, jak te same materiały mogłabym wykorzystać do różnego typu dekoracji. Zaczęłam od bardzo niewinnej rzeczy, którą są te mozaikowe butelki. Ozdobienie ich zajęło mi kilka wieczorów przy oglądaniu seriali. Efekt? Siostry  błagają mnie o taki prezent, a moja półka na książki dzięki nim nabrała charakteru. Czasami, w słoneczny dzień, stawiam je na oknie, by wpuścić do pokoju kolorową tęczę. 
Mogą służyć też za wazoniki.




Potrzebne materiały:
  • dowolna ilość szklanych butelek, np. po winie
  • na każdą butelkę jedna fiolka cekinów w dowolnym kolorze
  • dobry klej, np. ten:


  • patyczek do uszu
  • lakier do pokrycia
Wykonanie:

Usiądźcie wygodnie i zgromadźcie obok siebie wszystkie potrzebne materiały. Jeśli chcecie stworzyć mozaikowy misz-masz, po kolei zacznijcie przyklejać cekiny butelki,a jeśli chcecie zaprojektować własne wzory, musicie najpierw podzielić cekiny kolorami. Pracę zacznijcie od nałożenia sporej warstwy kleju na szyjkę butelki (ale tak, by nie ściekał).
Nabierzcie trochę kleju na czubek patyczka do uszu i z fiolki wyjmujcie po jednym cekinie, wkładając patyczek watką do środka (cekiny będą się do niej przyklejać).
Nakładaj je jeden obok drugiego, wypukłą stroną do góry. Po każdych 2-4 warstwach postaw butelkę szyjką do dołu w bezpiecznym miejscu i daj klejowi wyschnąć. 
Po oklejeniu całej butelki, nałóż delikatnie lakier na cekiny.
Pozostaw do wyschnięcia.

Ciesz się oryginalną dekoracją!
Paulina


czwartek, 13 listopada 2014

Przed śniadaniem

   


   Trochę tęsknię za porankami, kiedy mogłam obudzić się rozczochrana, z wczorajszymi włosami i w pięć minut doprowadzić się do ładu, nie używając śladu makijażu i, jeszcze zaspana, wybiec z domu, wyglądając świeżo i promiennie. Ciągłe zmiany środowiska, praca, słońce i wiele innych czynników zewnętrznych pozostawiły swój ślad na mojej cerze i włosach. Jednak należę do tego typu kobiet, które mówią "NIC Z TEGO!", więc i tym razem się nie poddałam. Poszperałam trochę w internecie, w moich kochanych książkach, no i, zaczerpnęłam porady największej skarbnicy wiedzy - mamy. Co zrobić, by zawsze budzić się piękną i wypoczętą? Jak poradzić sobie z podpuchniętymi oczami i szarą cerą? Jak wzmocnić odporność i oczyścić organizm z toksyn? No właśnie, od tego powinniśmy zacząć, zmieniając swą poranną rutynę. Wielu z Was myśli pewnie, że to bardzo trudne i czasochłonne, nic bardziej mylnego! Małymi krokami, za to ze spektakularnym rezultatem, poprowadzę Was ku zdrowszej cerze i włosom, wzmocnionemu organizmowi i lepszemu samopoczuciu.
 Zaczniemy od dwóch nowych kroków zaraz po przebudzeniu. CIEPŁA WODA Z CYTRYNĄ I MIODEM + PEELING/MASECZKA Z MIODU I SODY OCZYSZCZONEJ
Te dwie czynności zajmą Wam mniej niż 2 minuty przygotowania, wystarczy, że podczas robienia kawy, część ciepłej, NIE GORĄCEJ, wody, odlejemy do szklanki z przygotowanym plasterkiem cytryny i łyżeczką miodu, a robiąc kanapki, w małej miseczce zmieszamy 1/3 łyżeczki miodu z taką samą ilością sody oczyszczonej.   
Wodę z cytryną i miodem wypijcie od razu po przygotowaniu. Co osiągniecie dzięki wdrożeniu tego kroku do codziennej rutyny? Dajcie sobie miesiąc, a :

  • nawodnicie cały organizm
  • wzmocnicie ochronę przed chorobami i zakażeniami (usprawnia działanie układu limfatycznego- jeśli są w nim jakieś zaburzenia, czujemy się ciągle zmęczeni, mamy zaparcia, zaburzenia snu, jesteśmy poddenerwowani)
  • dostarczycie organizmowi cennych witamin i mikroelementów - przede wszystkim witaminy C, potasu
  • przyspieszycie metabolizm
  • oczyścicie organizm z toksyn (limonen- związek, który odpowiada za cytrusowy zapach owoców- wspomaga neutralizowanie szkodliwych substancji powstałych przy procesie trawienia)
  • przy pomocy miodu wyeliminujecie z organizmu ołów i metale ciężkie
  • dzięki sokowi z cytryny zwalczycie wolne rodniki , nawilżycie skórę od środka
  • odświeżycie oddech
  • wspomożecie walkę z wypryskami i zmarszczkami
  • dodacie sobie energii (i to uczucie będzie utrzymywać się cały dzień!)
  • odkwasicie organizm
  • poprawicie odporność i pracę dróg moczowych (napój działa zbawiennie dla kobiet z nawracającymi infekcjami pęcherza)
  • STRACICIE NA WADZE!
Tak więc...bottoms up! Pamiętajcie też, by spróbować powstrzymać się od picia kawy przez kolejne pół godziny. Podobno może to zniwelować działanie cytrynowo-miodowego napoju. 
Ja myślałam, że nie ma nic lepszego od zapachu i smaku świeżo parzonej kawy o poranku...Zmieniłam zdanie! Już sam zapach wody z cytryną i miodem pobudza do działania!



Następny krok to umycie twarzy mieszanką MIODU I SODY OCZYSZCZONEJ. Zwilżcie twarz wodą i wmasujcie papkę w twarz, tak jak normalny peeling. Zostawcie ją na kilka minut, np. na czas jedzenia śniadania, a później zmyjcie ciepłą wodą. Et voila! Czysta, promienna, matowa cera. 
Za każdym razem :
  • rozświetlisz skórę
  • zamkniesz pory
  • zmatujesz cerę
  • miód ma antybakteryjne właściwości, dzieki czemu wspomożesz swoją walkę z wypryskami
  • soda oczyszczona jest delikatnym peelingiem, dzięki któremu usuniesz martwe komórki bez podrażniania skóry
  • miód ma właściwości opóźniające starzenie się skóry
  • nawilżysz skórę bez jej przetłuszczania
Brzmi zachęcająco? Jeśli czujesz, że Twoja skóra nadal jest jeszcze tłusta, przemyj ją tonikiem z octu jabłkowego. 

A teraz...

Ciesz się promienną, zdrową skórą!

Paulina

czwartek, 30 października 2014

Last minute dekoracje Halloween

Jeśli nie macie pomysłów i czasu na latanie po sklepach, lub chcecie stworzyć prostą, ale niepowtarzalną dekorację na Halloweenowe party - tutaj macie kilka pomysłów. Ja stworzyłam je dzisiaj i zajęło mi to tylko kilka minut. Do dzieła!

MANDARYNKOWE DYNIE



Czego potrzebujesz:
  • kilku mandarynek ze skórką, kilku obranych
  • czarnego pisaka/markera (możesz to też namalować farbą)
  •  kilku końcówek od ostrej papryczki chilli bądź kawałków szczypiorku
  • tego zdjęcia:)

PAPIEROWE DUSZKI - GIRLANDA



Czego potrzebujesz:
  • kilku białych serwetek lub zwykłych chusteczek higienicznych
  • wacików lub czegokolwiek do wypchania główki
  • kilka krótkich sznureczków dowolnego koloru i jeden długi sznurek do utworzenia girlandy
Wykonanie:

 Na stole rozłóż chusteczkę. Na środku połóż zgniecione w kulkę dwa waciki. Zbierz chusteczkę tak, by powstała główka i sukienka duszka. Zwiąż "szyję" duszka kawałkiem sznurka. Końcówkę pędzla (drewnianą) zanurz w czarnej farbie i przyciśnij do papieru tworząc oczy duszka. Tym schematem stwórz wszystkie duszki. Na końcu w równych odstępach przywiązuj duszki do długiego sznurka, tak jak poprzednio, zawiązując sznurek na ich "szyjach". Pamiętaj, by zostawić kawałek sznurka na początku i końcu, by móc powiesić girlandę na ścianie.


NIETOPERZE WAMPIRKI





Czego potrzebujesz:
  • rolek po papierze toaletowym
  • czarnego papieru z bloku technicznego
  • białej i czarnej farby akrylowej
  • nożyczek
  • kleju
Wykonanie:

Pomaluj rolki papieru czarną farbą i zostaw do wyschnięcia. Z czarnego papieru wytnij skrzydełka (składając papier na pół tak, by wycięte 2 skrzydełka były połączone z tyłu,"na plecach" nietoperza), wytnij też różki -małe trójkąciki. Na skrzydłach możesz namalować białe pasy jak widać na zdjęciu. Kiedy rolki wyschną, klejem przyczep skrzydła połączoną częścią do "pleców" nietoperza. Cienkim pędzelkiem namaluj buzię i kły wampira, drewnianą końcówką pędzla oczy. Przyklej różki. Zrobione!

Dobrej zabawy!
Paulina