piątek, 15 lutego 2013

Puszysta Brioche z żurawiną



Kolejny leniwy poranek, tym razem niestety bez słońca. Postanowiłam zafundować więc sobie (oraz rodzince) coś na poprawę humoru i rozpieszczenie podniebienia - wyczarowałam, iście francuskie, drugie śniadanie. Na brioche miałam ochotę już od dawna. Widząc zdjęcia lekkich jak puch bułeczek, ślinka napływała mi do ust, a wyobraźnia już widziała mnie siedzącą na tarasiku z mym lubym, przykrytą kocami ,popijającą gorącą kawę i skubiącą wspomnianą wyżej bohaterkę. Wiecznie zaganiana ,między jak zwykle spieszącymi się Wrocławianinami, nigdy nie mogłam pozwolić sobie na taki scenariusz. Jednak ten długo wyczekiwany dzień nadszedł. No, może nie jest tak idealnie jak w mojej głowie, ale sam smak bułeczki pozwala zapomnieć o wszystkim... ;)

Pamiętajcie, by ciasto zagnieść wieczorem. To naprawdę tylko chwila, a jaka nagroda! Rano możesz wstać wcześniej, uformować kuleczki i położyć się spać na 3 godzinki potrzebne do wyrastania:)





Składniki : 


  • 20 g świeżych drożdży lub 7g suszonych
  • 100 ml ciepłego mleka
  • 375 g mąki tortowej ( 2 szklanki i trochę)
  • 50 g cukru pudru
  • 1 łyżeczka soli morskiej
  • 3 jajka w temperaturze pokojowej
  • 175 g miękkiego masła (w temp.pokojowej)
  • niecałe opakowanie żurawiny suszonej ( możesz użyć zamiast niej rodzynek)
+ jedno roztrzepane jajko do posmarowania po wierzchu i ociupinka oleju do wysmarowania formy
Przepis: Apricot brioche, Magazyn Good Food, Październik 2005 r.

Przygotowanie:

Drożdże porwij, wrzuć do miseczki i zalej ciepłym mlekiem. Dodaj jedną łyżeczkę cukru pudru i dwie łyżki mąki, wymieszaj. Odstaw na 10 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Do sporej miski wsyp mąkę (najlepiej bezpośrednio przez sitko), dodaj cukier puder, sól, wlej wyrośnięte drożdże i wymieszaj łyżką bądź drewnianą łopatką. Wbij 3 jaja i zacznij wyrabiać ciasto. Powinno to trwać około 8-9 minut. Dodaj pokrojone w kosteczkę masło i wyrabiaj kolejne 10 minut. Jeśli ciasto się rozwarstwia i mocno przykleja do rąk, dosyp trochę mąki, ale tylko odrobinę! Możesz tak robić aż do uzyskania ciasta, które będzie delikatnie przyklejać się do rąk, ale nie będzie gumowate. 
Wysmaruj odrobinę olejem plastikową miskę i przełóż do niej wyrobione ciasto. Wstaw do lodówki na całą noc. 
Rano powinnaś znaleźć w lodówce ciasto, które podwoiło swoją objętość. Jeśli masz dużą keksówkę, około 32x8 cm lub nieco większą, możesz, tak jak ja, zrobić jedną dużą brioche, z której będziesz odkrajać mniejsze bułeczki. Formę wysmaruj olejem , a ciasto podziel na 16 równych części. Formuj je w kuleczki , do których wgnieciesz po kilka żurawinek. Kulki układaj w keksówce po dwie obok siebie, tak,  by wszystkie się stykały ( utworzą się dwa rzędy kuleczek). Przykryj ściereczką i pozostaw na 3 godziny do wyrośnięcia.
Po tym czasie, piekarnik rozgrzej do 180 stopni. Wyrośnięte ciasto posmaruj roztrzepanym jajkiem i wstaw do piekarnika. Piec przez 30 minut na złoty kolor. Jeśli zacznie się mocno rumienić, przykryj górę kawałkiem folii aluminiowej i piecz dalej. Ostudź na metalowej kratce. 
Podawaj z dźemem lub masłem . Pycha! 

Smacznego!                                                                                                                          Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podoba Ci się artykuł? Masz pytania, wątpliwości? Podziel się swoją opinią! Spraw, że mój dzień będzie piękniejszy!