photo pracujzemnastrzalka_zpsc639fd20.png

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Domowy ekstrakt waniliowy


    Czy wiedzieliście, że możecie zrobić swój własny, przepyszny, naturalny ekstrakt waniliowy? I to nawet trzy buteleczki w cenie jednej! Ja oszalałam na punkcie tego pomysłu. 

Bo przecież nie ma nic lepszego niż ciasteczka, muffinki czy puszysty topping z dodatkiem tego ekskluzywnego ekstraktu. Tym bardziej przygotowanego i doglądanego przez nas... Każdego dnia obserwujesz, jak płyn w buteleczce magicznie się zmienia, nabiera pięknej, bursztynowej barwy, z każdym tygodniem coraz głębszej. Powoli zaczynasz wyczuwać, jak aromat wanilii przedziera się przez mocny zapach alkoholu. A kiedy już będzie gotowy... po tych sześciu wyczekanych tygodniach nareszcie otworzysz buteleczkę i uśmiech wykwitnie na Twych wargach. Do Twych nozdrzy dotrze ten ciepły zapach prawdziwej wanilii, a pierwsze wypieki z dodatkiem tego eliksiru będą smakować najlepiej na świecie. 

Zachęceni? Naprawdę, nie potrzebujecie wiele, a warto zainwestować kilka chwil, by mieć w kuchni coś tak wyjątkowego. Zobaczycie, że ekstrakt waniliowy odmieni wszystkie Wasze wypieki! 

To prawda, będziecie musieli poczekać na niego od sześciu do ośmiu tygodni, ale czekanie w tym wypadku popłaca. Ja z moich trzech bursztynowych buteleczek jestem dumna jak świeżo upieczona mama! 

Laski wanilii najlepiej kupić przez internet. Ja znalazłam świetną ofertę na Allegro, długie laski z Madagaskaru po okazyjnej cenie! Zamówiłam więcej, na zapas. W przeciągu dwóch dni pyszniły się już na moim kuchennym stole. 

Aby ekstrakt wyszedł naprawdę dobry, użyjcie dobrej jakości wódki lub whiskey.

DOMOWY EKSTRAKT WANILIOWY








Składniki:

  • małe buteleczki, wyparzone, zamykane na korek lub zakrętkę
  • po 3, 4 laski wanilii na buteleczkę
  • wódka lub whiskey

Przygotowanie:

Dobrze umyj i wyparz potrzebną ilość buteleczek. Sprawdź, czy są szczelnie zamykane. Laski wanilii natnij wzdłuż tak, by było widać ziarenka. Ostrożnie włóż do każdej buteleczki 3,4 laski. Zalej każdą buteleczkę alkoholem, dokładnie przykrywając wanilię. Zakręć i odstaw w ciemne, chłodne miejsce. 
Ekstrakt jest gotowy po 6-8 tygodniach.
Raz na tydzień wstrząśnij każdą z buteleczek. 

Smacznego! 
Paulina




Popularne posty :




Podobał Ci się post? Coś Cię zainspirowało? Masz pytania? 

Podziel się swoją opinią!

Spraw, że mój dzień będzie piękniejszy!

Follow my blog with Bloglovin

piątek, 9 stycznia 2015

Pancakesy z nutellą i mąką z pełnego przemiału


   Raz na kilka tygodni budzę się z tym śmiesznym uczuciem w brzuchu. Coś jakby latały we mnie rozgniewane pszczoły, domagając się czegoś słodkiego. Teraz! Natychmiast! Wtedy już wiem- oho, to ten dzień.

Dzień dekadenckiego śniadania.

Słodkiego, pysznego, prosto z dziecięcego snu. Oooo tak, uwielbiam te dni. Te poranki wypełnione aromatem czekolady lub cynamonu. Czasami owoców. Najlepiej malin i truskawek...

Bo musicie wiedzieć, że, jak bardzo chciałabym mieć żołądek dopasowany do narodowości, za której kuchnią aktualnie szaleję, to niestety, mój jest kompletnie i zdecydowanie polski. A na śniadanie najbardziej lubię... kanapki.

Także wierzcie mi, na dni "słodkiego śniadania" czekam z niecierpliwością. I mój Marcin też. On nigdy nie pogardzi słodyczą. 

Wyobraźcie sobie więc, co czułam wczoraj, kiedy obudziłam się z owym przedziwnym uczuciem rozprzestrzeniającym się z prędkością błyskawicy po całym moim brzuchu. Chciałam skakać z radości! W mojej głowie przewijało się milion pomysłów na śniadaniowe przepisy. 

I wtedy pomyślałam o Nutelli. I pancakesach. 

Oooooch...

Popędziłam do kuchni, by jak najszybciej przygotować te cudeńka. Napotkałam jednak pewną, jakże znaczącą, przeszkodę. NIE MIAŁAM ZWYKŁEJ MĄKI. Załamałam ręce. Zawodząc wniebogłosy, rozczochrana, w "owieczkowej" piżamie, nie miałam NAJMNIEJSZEJ ochoty iść do sklepu. Natomiast ochota na nutellowe pancakesy wzrastała...

Swoim zwyczajem, na początku usiadłam nadąsana koło Marcina i oświadczyłam " NIE MA ŚNIADANIA". Po chwili moje obruszenie zastąpił głód i, zakasując rękawy, udałam się do kuchni. Przejrzałam zawartość lodówki i szafek, znajdując kilka składników, które mogłyby się nadać. 

I tak oto, po kilkunastu minutach mieszania, łączenia i smażenia stworzyłam nie tylko zdrowszą wersję pancakesów, ale i nowy, pyszny przepis na bloga. 

Z radością i satysfakcją godną olimpijskiego medalisty zjadłam je wszystkie. 

PANCAKESY Z NUTELLĄ I MĄKĄ Z PEŁNEGO PRZEMIAŁU



Składniki:

  • 1,5 szklanki mąki z pełnego przemiału
  • 0,5 łyżki proszku do pieczenia
  • 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1,5 łyżeczki miodu (spore)
  • 2 jajka
  • 1 szklanka mleka
  • 1/3 szklanki oleju kokosowego, rozpuszczonego

Przygotowanie:

Do miski wsyp mąkę, wymieszaj z sodą i proszkiem. Dodaj jajka, rozprowadź. 
Dodaj mleko, miód i olej, mieszaj, aż wszystko zamieni się w gładką masę o konsystencji śmietany. 
Włącz piekarnik na 200 stopni Celsjusza.
Bardzo dobrze rozgrzej małą patelnię z olejem kokosowym. Smaż na niej po jednym pancakesie, rozlewając masę (1 sporą chochlę) na całą patelnię. Kiedy zaczną pojawiać się bąble, przewróć na drugą stronę. Masa jest naprawdę świetna, placuszki robią się zwarte i nie rozpadają się. 
Po upieczeniu każdego pancakesa, wkładaj go na wyłożoną folią blachę w piekarniku i trzymaj tam aż do podania, by nie ostygł. 
Podawaj posmarowane grubo Nutellą. 

Smacznego!
Paulina




Popularne posty :




Podobał Ci się post? Coś Cię zainspirowało? Masz pytania? 

Podziel się swoją opinią!

Spraw, że mój dzień będzie piękniejszy!

środa, 7 stycznia 2015

Meksykańska pikanteria i domowe tortille - najlepsze!


    Odwiedzając jakiś czas temu Wrocław, zostaliśmy z Marcinem zaproszeni na kolację do przyjaciół. Marta zachowywała się bardzo tajemniczo, nie pozwalając mi nawet zajrzeć do kuchni. Nie mogłam się doczekać niespodzianki! Kiedy w końcu zasiedliśmy do stołu, uśmiechając się do siebie pomyślałam, że nie mogła trafić lepiej. 


Wielkie, pyszniące się, kolorowe tortille zachwycały wzrok. Zastanowiłam się, jak to możliwe, że tak z pozoru proste danie, może tak smakowicie i zarazem elegancko wyglądać. Na myśl przyszły mi kolorowe, ruchliwe ulice Meksyku, roześmiane, ogorzałe od słońca buzie i delikatny zapach kurzu w powietrzu. Poczułam energię tego miejsca i z ochotą zabrałam się do jedzenia. 
Ach, chyba zapomniałam, jak bardzo lubię tę kuchnię! I jak bardzo tęskniłam za czerwoną fasolą! Delikatnie pikantne, bardzo pomidorowe , mięciutkie wnętrze wypełnione chrupiącymi, soczystymi kawałkami kukurydzy wręcz rozpływało się w ustach. Zarówno ja, jak i Marcin byliśmy kupieni. No bo taki obiad, to zupełnie męska rzecz, tak jak chili con carne. Od razu postanowiłam, że po powrocie do domu podzielę się tym przepisem z rodzinką. 

Marta przesłała mi przepis, a ja nagięłam go do swoich potrzeb i upodobań. No i zrobiłam domowe tortille. To zajęło tylko chwilę, a efekt był tej chwili warty. Oczywiście, że mają krótszy termin "przydatności", ale nic nie zastąpi ich autentyczności i smaku.

Spróbujcie koniecznie! Już nigdy nie będziecie chcieli tych kupionych. A ja, dzięki Marcie, mam w zanadrzu jeden z ulubionych obiadów moich bliskich!

DOMOWE TORTILLE I SMAK MEKSYKU


DOMOWE TORTILLE



Składniki (8 sztuk):
  • 2 szklanki mąki pszennej (ja używam tortowej)
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 3/4 szklanki wody
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
Przygotowanie:

W misce wymieszaj mąkę z solą. Dodaj wodę, wymieszaj, wlej oliwę z oliwek i delikatnie wyrób ciasto. 
Wyłóż na posypaną mąką stolnicę i wyrabiaj chwilę. Zostaw na 10 minut. 
Podziel ciasto na 8 części, uformuj z nich kulki. Rozwałkuj na cienkie placki. 
Rozgrzej (aby była naprawdę gorąca) małą patelnię, delikatnie ją natłuść i smaż tortille chwilę z obu stron. 

FARSZ DO TORTILLI:


Składniki (4 duże porcje, 8 małych):
  • 400 g mięsa mielonego
  • 1 puszka kukurydzy
  • 1 puszka fasoli czerwonej
  • 1 puszka pomidorów bez skórki + 1 świeży
  • 2 cebule średnie
  • sól, pieprz, majeranek, pieprz cayenne, papryka ostra, zioła prowansalskie
  • 4 łyżki sera Corregio
  • sałata
  • olej
Przygotowanie:

Skrój cebulkę, podsmaż, duś pod przykryciem, aż się ładnie zeszkli.
W międzyczasie wsadź mięso mielone do miski, posiekaj nożem, dopraw solą i pieprzem, dodaj trochę oliwy oraz po ok. 1/4 łyżeczki majeranku, papryki, pieprzu cayenne. Dodaj 1 łyżeczkę (lub więcej, jeśli chcesz) ziół prowansalskich. Dobrze wymieszaj. 
Dodaj do mięsa podsmażoną cebulkę.
Rozgrzej dużą patelnię z tłuszczem. 
W mikserze stojącym zblenduj pomidory z puszki z pokrojonym pomidorem świeżym. 
Mięso mielone wrzuć na patelnię i podsmaż. 
Dodaj sos pomidorowy, wymieszaj i podsmażaj, aż sos się dobrze zredukuje. 
Na koniec dodaj fasolę i kukurydzę, wymieszaj. 
Dodaj ser Corregio i zaczekaj, aż się rozpuści. Zdejmij z ognia.

Sałatę umyj i podziel na liście. Każdy duży liść układaj na tortilli, nakładaj na środek farsz i zawijaj placuszki - najpierw boki do środka, a na końcu dół, jak pieluszkę (przepraszam za to porównanie;))
Owiń folią aluminiową tak, by tortille się nie rozpadły.

Smacznego!
Paulina




Popularne posty :




Podobał Ci się post? Coś Cię zainspirowało? Masz pytania? 

Podziel się swoją opinią!

Spraw, że mój dzień będzie piękniejszy!


wtorek, 6 stycznia 2015

Mini Przyjemniaczki = bezmączne muffinki z bananem i masłem orzechowym


   Na blacie leżał ten samotny banan. Jeden, jedyny. Jakiś taki smutny. Obok niego stało masło orzechowe, kupione z zamiarem przyrządzenia muffinek, już kilka dobrych tygodni temu. Wyjedzone z góry łyżeczką. Wyglądające równie samotnie i smutnie. W nagłym przypływie uczuć swatki, postanowiłam je połączyć i w mojej kuchni zapanowała radość! 

Z tej miłości urodziły się Mini Przyjemniaczki, na początku dumnie prężąc swoje piersi, a później sprytnie kumulując swą dobroć przybierając postać mini muffinek. A kto by pomyślał, że taka para to strzał w dziesiątkę...?

To był eksperyment, z uśmiechem recytowałam przed piekarnikiem " babko, babko, udaj się! jak się nie udasz, to i tak Cię zjem!" Mama zanosiła się śmiechem i nie mogła uwierzyć, że próbuję upiec muffinki nie dodając do masy nawet grama mąki. No cóż, muszę oddać jej rację, jako że mój ostatni, bardzo ambitny zresztą projekt dwu składnikowych ciasteczek okazał się...hmm... skamieniały. Ale jak na ambitną kucharę z wielkimi aspiracjami przystało - jeszcze do niego wrócę!

Bananowe muffinki z masłem orzechowym mnie nie zawiodły. Nie są może wielkich i dumnych rozmiarów, ale, hej, kto powiedział, że większe jest ZAWSZE lepsze? 

Ja wychodzę z założenia, jako że mam 162cm wzrostu (wstydź się Paulino!), że małe jest wręcz stworzone do miłości. 

I one też tak uważają. 

Tylko na nie spójrzcie! 


Pyszne, mięciutkie w środku, z kawałkami chrupiących orzechów z masła... Delikatnie bananowe i trochę miodowe, idealne na niedzielne śniadanie. 

Nie martwcie się, że środek wygląda na trochę niedopieczony, odstawcie je na kilkanaście minut, by ostygły na ciepłej blaszce lub w wyłączonym, lecz nadal ciepłym piekarniku i zobaczycie, jak ładnie się "zejdą". 

Zatopcie w nich delikatnie zęby i rozkoszujcie się mięciutkim kawałkiem nieba! Polejcie je domowym sosem karmelowym, a odpłyniecie!

Mam nadzieję, że moja radość udzieli się i Wam w tym pięknym dniu! A tymczasem sprawdźcie, co ją w dużej części powoduje - wejdźcie na stronę BAFavenue i zobaczcie naszą pierwszą recenzję! Zgadzacie się z tym, co o nas napisano? Sprawdźcie też koniecznie ich sekcję URODA - jest tam mnóstwo recenzji kosmetycznych nowości, zwłaszcza tych BIO! Ja śledzę ją z zapałem! 

MINI PRZYJEMNIACZKI - BEZMĄCZNE MUFFINKI Z BANANEM I MASŁEM ORZECHOWYM



Składniki (ok.9 muffinek):

  • 1 dojrzały banan
  • pół szklanki masła orzechowego
  • 1 jajo
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1,5 łyżki miodu
  • 4 łyżki płatków owsianych błyskawicznych

Przygotowanie:

W misce rozgnieć widelcem banana. Dodaj masło orzechowe i jajko, dokładnie wymieszaj. Wsyp sodę oczyszczoną, dodaj płatki owsiane i miód, wszystko bardzo dokładnie połącz.
Przelej masę do 3/4 głębokości foremek na muffinki, piecz je w rozgrzanym do 200 stopni Celsjusza piekarniku, około 10 minut.


Smacznego!
Paulina




Popularne posty :




Podobał Ci się post? Coś Cię zainspirowało? Masz pytania? 

Podziel się swoją opinią!

Spraw, że mój dzień będzie piękniejszy!





niedziela, 4 stycznia 2015

Szybka porcja pysznego zdrowia - zupa szpinakowa

     
        Trzeba być chyba wyjątkowym dzieckiem, by lubić i bez zastrzeżeń jeść szpinak. Pamiętam, jak sama patrzyłam na niego z obrzydzeniem, chociaż ostatecznie przekonał mnie do niego Popeye, jako że już po zjedzeniu jednej puszki tej zieloności magicznie rósł duży i silny. A, Bóg wie, ja bardzo chciałam szybko urosnąć. Jako filigranowy maluch, miałam kiedyś nawet niewdzięczne przezwisko "Krasnal".
I nie chcę nawet dociekać, czy to działo się naprawdę, czy tylko hulała moja bujna, dziecięca wyobraźnia, od razu po szpinakowym obiedzie czułam się niezwyciężona i...wyższa.

Tak jak Popeye udało się jakoś pokonać moje (nie do końca uzasadnione) uprzedzenia, to dieta wegetariańska pozwoliła mi w pełni odkryć potencjał szpinaku i bezwarunkowo go pokochać.

Niestety szpinak nadal ma swoich zagorzałych przeciwników, zwłaszcza wśród męskiej części globu, między nimi twardo stoi też mój Marcin. Uff...trochę chyba ryzykuję tym przepisem.

Chociaż wczoraj skrzywił się na sam dźwięk słowa "zupa szpinakowa ", to po zjedzeniu (całej miseczki!!!) ogłosił..." moja idealna dziewczyna, nawet szpinak umie dobrze przyrządzić". I to ostatecznie przekonało mnie, że warto ten przepis zamieścić. Bo sami powiedzcie, co daje większą radość i satysfakcję dla kucharza - przyrządzenie ciasteczek dla miłośnika słodkości czy stworzenie dania z ryzykownego składnika i usłyszenie "to było pyszne!" od jego przeciwnika...?

PYSZNA I ZDROWA ZUPA SZPINAKOWA



Składniki:

  • 450g szpinaku mrożonego (1 opakowanie)
  • 3 łyżki kaszy manny
  • 4 jajka
  • ok. 4 ząbki czosnku (ja dodałam swojskie, malutkie więc było ich około 8,9)
  • 4 łyżki śmietanki 30 % (jeśli chcesz)
  • sól i pieprz (jeśli potrzebne)

Przygotowanie:

Ugotuj jajka na twardo. Obierz je ze skorupek i pokrój w drobną kostkę.
Zagotuj litr rosołu z kurczaka. Kaszę mannę rozprowadź w szklance zimnej wody. Jeśli wsypiesz ją bezpośrednio do zupy, brzydko się poskleja. 
Kiedy rosół się zagotuje, wlej szklankę kaszy manny i gotuj wszystko 15 minut.
Dodaj szpinak, zmniejsz ogień na minimalny, tylko tak, by szpinak się rozpuścił.Wciśnij ząbki czosnku (do smaku). Dodaj śmietankę, sól i pieprz, jeśli chcesz.

Smacznego!
Paulina

P.S. Próbowaliście już oleju kokosowego? Podzielcie się wrażeniami!




Popularne posty :




Podobał Ci się post? Coś Cię zainspirowało? Masz pytania? 

Podziel się swoją opinią!

Spraw, że mój dzień będzie piękniejszy!

piątek, 2 stycznia 2015

Moja poranna rutyna i niezwykły olej kokosowy


   Witajcie w Nowym Roku! Wyobraźcie sobie, że każdy z nas otrzymał właśnie 365-stronicową książkę i może w niej napisać najpiękniejszą historię. Zastanówcie się dokładnie, co chcecie w niej umieścić, od czego zacząć i jakim uczuciem ją wypełnić. Ja mam na to prostą odpowiedź - SZCZĘŚCIEM. Bo wszystko, co najważniejsze je niesie- rodzina, sukces, zdrowie, JEDZENIE. I w tym roku z każdej z tych dziedzin mam zamiar wycisnąć właśnie to - najczystsze szczęście. 

A na pierwszej, noworocznej stronie mojego bloga chcę podzielić się z Wami nie przepisem, lecz najlepszym składnikiem wielu przepisów, i to nie tylko kulinarnych! Wzbogaca i ulepsza smak ciasteczek, zup, mięsa, a nawet kawy! Znajdziesz go w najlepszych kremach do pielęgnacji ciała, ale, jeśli chcesz, możesz go też użyć do... czyszczenia mebli. Zdziwiona/y? Co to takiego? Olej kokosowy! Czy kiedykolwiek o nim słyszałaś/eś?

Mnie przedstawiła go moja ciocia, zapalona miłośniczka i odkrywca wszystkiego, co zdrowe, naturalne, dobre. Przed wyjazdem na Wyspy Kanaryjskie, zaczęłam mieć problemy ze skórą twarzy. Akurat odwiedzałam ciocię i zaczęłyśmy o tym rozmawiać. Wiedziałam, że będzie miała dla mnie jakieś remedium. Wręczyła mi mały słoiczek wypełniony białą bryłą przypominającą masło. Kiedy zaczęła wymieniać jej właściwości, moje oczy otworzyły się szeroko. Nie wierzyłam własnym uszom! Postanowiłam nie do końca wierzyć na słowo i wypróbować na sobie. Zgarnęłam słoiczek i...od tamtego czasu uzależniłam się. 

Drzewo kokosowe jest uważane za DRZEWO ŻYCIA przez ludy Południowej Azji, Indii czy Filipin. W sanskrycie palma kokosowa to "kalpa vriksha", co tłumaczy się jako "drzewo dostarczające wszystkiego, co potrzebne do życia". Niektórzy nazywają je "drzewem tysiąca zastosowań" lub "lekarstwem na wszelkie choroby". Brzmi interesująco? Uważaj, zaraz wyrzucisz z łazienki wszystkie kosmetyki i leki!



CO ZAWIERA OLEJ KOKOSOWY?

Jest on bogaty w nasycone kwasy tłuszczowe, takie jak: kwas laurynowy, palmitynowy, kaprylowy, oraz nienasycone kwasy tłuszczowe- między innymi oleinowy. 
Zawiera witaminy B2, B6, C, E, kwas foliowy, potas, wapń, magnez, cynk, fosfor, żelazo, sód. 

GDZIE I JAK MOŻNA GO STOSOWAĆ?

  • w kuchni
  • w kosmetyce
  • jako lek
  • środek do czyszczenia mebli i nie tylko
OLEJ KOKOSOWY W KUCHNI I JAKO LEK
  • Używaj go do smażenia, a zauważysz ogromną różnicę. Nie tylko Twoje dania będą smaczniejsze, ale tez mniej kaloryczne i szybciej je spalisz. Olej kokosowy jest pierwszym olejem, który nie przyczynia się do budowania tkanki tłuszczowej, a wręcz przyspiesza jej spalanie! Do tego olej kokosowy jest bardzo sycący, szybko i na długo zaspokaja głód.
  • Możesz dodać go do pieczenia
  • Zastąp nim masło do smarowania pieczywa
  • jeśli potrzebujesz natychmiastowej dawki energii- zjedz jedną łyżeczkę oleju kokosowego 
  • oczyszcza organizm z toksyn
  • obniża cholesterol
  • idealny do smażenia w wysokich temperaturach- nie pali się, nie wydziela szkodliwych substancji
  • dodaj 1 łyżeczkę do kawy, by nadać jej kokosowy posmak- pycha!
  • wzmacnia odporność organizmu, zabija bakterie
  • ma właściwości antywirusowe i antygrzybiczne
  • balansuje hormony
  • wspomaga trawienie
  • zmniejsza otyłość brzuszną
  • pomaga zwalczyć choroby układu krążenia
  • pomaga budować masę mięśniową
  • pomaga w walce z Alzheimerem
  • polej olejem swój popcorn i posyp go solą morską- jak w kinie!
  • możesz nim zastąpić spray do smażenia- nic nie będzie przywierać do patelni!
  • wydłuża świeżość jajek - posmaruj nim skorupki, zamknie pory i zmniejszy dostęp tlenu, co wydłuży ich "życie"o tydzień lub dwa
  • skutecznie zwalcza świąd, dyskomfort po ukąszeniu przez owady, wysypki, infekcje; nanieś go na ranę, a szybciej się zagoi i zabije bakterie
  • pomaga przy bólach zębów
  • zwalcza opryszczkę
  • zmniejsza obrzęki skóry
  • pomaga przy wrzodach, kamieniach nerkowych, bolesnych i nieregularnych miesiączkach, osteoporozie,astmie, niedoborach witamin
  • możesz na jego bazie piec najlepsze desery!
  • zwalcza prostatę i podnosi poziom testosteronu
  • zawiera antyutleniacze, dzięki czemu ma antyrakowe właściwości
  • pomaga w leczeniu reumatyzmu
  • smaruj nim zakatarzone wnętrze nosa
  • pomaga przy infekcjach gardła, chrypce, kaszlu
  • leczy grzybicę okolic intymnych
OLEJ KOKOSOWY W KOSMETYCE
  • wyrzuć sztuczne, napakowane ulepszaczami balsamy do ciała i kremy! zastąp je olejem kokosowym: nawilża, pięknie pachnie, ma działania antycellulitowe i przeciwzmarszczkowe!
  • tak, jest olejem, ale nie przetłuszcza skóry
  • pomaga pozbyć się trądziku i krost
  • można używać go jako zwykłego kremu nawilżającego do twarzy
  • nawilża szorstką skórę na łokciach, kolanach i piętach
  • łagodzi skórę po goleniu
  • działa jak mleczko do twarzy- zanurz płatek kosmetyczny w oleju i przetrzyj makijaż- zobacz, jak pięknie schodzi
  • chroni skórę przed promieniowaniem słonecznym! Blokuje 30 % jego promieniowania
  • wybiela zęby i zabija bakterie w jamie ustnej - posmaruj zęby i dziąsła olejem i zostaw na noc
  • balsam i błyszczyk do ust- delikatnie pociągnij wargi olejem- nie tylko świetnie je nawilży, ale także doda naturalnego blasku!
  • naturalny antyperspirant
  • krem do golenia- jeśli masz problemy z wrastającymi włoskami lub Twoja skóra źle znosi golenie- to rozwiązanie dla Ciebie!
  • łagodzący krem po opalaniu
  • odstrasza insekty!
  • przyspiesza wzrost paznokci i je wzmacnia- posmaruj skórki i paznokcie na noc olejem kokosowym
  • olej kokosowy zmieszany z octem jabłkowym może być naturalnym szamponem! pomoże utrzymać Ci kolor dłużej i pozostawi włosy miękkie i błyszczące
  • naturalna maseczka na włosy i rozdwojone końcówki - jako jedyny olej chroni włosy przed utratą protein, wnika w nie głęboko i nawilża oraz wzmacnia od środka
  • zapobiega wypadaniu i łamaniu się włosów, wspomaga wzrost nowych
  • rozjaśnia i zapobiega powstawaniu rozstępów- regularnie masuj brzuch i pośladki, szczególnie, gdy jesteś w ciąży
  • może być naturalnym peelingiem, zmieszany z fusami kawy
OLEJ KOKOSOWY W DOMU
  • nasmaruj olejem stare zamki błyskawiczne lub łańcuch przy rowerze - pomoże im "ruszyć"
  • przyklejone do mebli gumy? posmaruj je i okolicę olejem, a szybko je usuniesz bez pozostawiania plam
  • nabłyszczacz do skórzanych butów
  • impregnuje i czyści drewno- nasmaruj je niewielką ilością oleju , zaczekaj aż wyschnie, nie wycieraj! pomaga też dłużej utrzymać meble i półki niezakurzone
  • oczyszcza struny w instrumentach
  • pomaga usuwać rdzę i czyścić srebro
  • pomaga chorym zwierzętom! 


Spodziewaliście się tylu zastosowań takiego niepozornego oleju? Słyszałam, że niektóre amerykańskie kobiety wyrzucają ze swych domów wszystkie chemikalia i kosmetyki, w zamian za nie kupując wielkie słoiki oleju kokosowego. Czy po przeczytaniu tego posta nie macie ochoty zrobić tego samego?
Przez wiele lat olej i sam kokos były potępiane, oskarżane o wywoływanie otyłości i miażdżycy. Sami jednak popatrzcie na mieszkańców wysp Pacyfiku, którzy kokos i wszelkie jego przetwory jedzą niemal codziennie. Są szczupli i zdrowi jak ryby! Tak powszechne już u nas choroby cywilizacyjne jakoś się ich nie trzymają... 

Może warto byłoby się nad tym zastanowić i w Nowym Roku zmienić nieco swoją dietę. 
Jeśli chcecie kupić olej kokosowy, pamiętajcie, że musi być TŁOCZONY NA ZIMNO i NIERAFINOWANY, taki jest najzdrowszy. 
Przy wyborze kokosa potrząśnij nim lekko, by przekonać się, czy w środku jest jeszcze mleczko- wysuszone jądro koksa jest niejadalne.

Olej kokosowy na dobre zagościł w mojej codziennej, porannej rutynie - Piję WODĘ Z MIODEM I CYTRYNĄ, oczyszczam twarz naturalnym, delikatnym peelingiem z miodu i sody oczyszczonej, przemywam cerę octem jabłkowym, a na koniec smaruję twarz olejem kokosowym jako naturalnym kremem. Poświęcam szczególną uwagę skórze przy oczach, masując ją przez chwilę opuszkami palców- to zapobiega powstawaniu zmarszczek. 

Jakiekolwiek są Wasze postanowienia noworoczne, dopiszcie do nich zakup oleju kokosowego - za rok sami przekonacie się, że czas stanął dla Was w miejscu! 

A jeśli interesują Was najświeższe nowinki ze świata urody i mody, zajrzyjcie na BAFavenue - świetny portal dla kobiet. Sama zaglądam tam często!


SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU! NIECH BĘDZIE SZALONY I NIEZAPOMNIANY!
Paulina




Popularne posty :




Podobał Ci się post? Coś Cię zainspirowało? Masz pytania? 

Podziel się swoją opinią!

Spraw, że mój dzień będzie piękniejszy!